"Moja piekielna metamorfoza" Nazwa która jest dość często używana, aczkolwiek jest ładna i wpada "w ucho" czy jak kto woli "w oko" Tak nazwałam wyzwanie które rzuciła nam Ewa Chodakowska i postanowiłam się do niego przyłączyć. To już 3 dzień, ale zdjęcia do porównania wykonałam dopiero dzisiaj. Co mi tam. Raczej nie ubyło mi zbyt dużo, jutro wykonam dokładne pomiary, a za dwa lub, trzy tygodnie wrzucę wszystko tutaj dla porównania. I napiszę plan, tak plan jest potrzebny i wiele ułatwia, więc zrobię rozpiskę treningów. W planach mam oczywiście Ewkę, Mel B, basen (jak skończą w końcu ten remont!!) rower, bieganie a no tak bieganie. Co do biegania to właśnie konstruuję playlistę powerowych kawałków do biegania. Między innymi wylądują w niej (jeśli nie lubicie ostrzejszej muzyki, większość się Wam nie spodoba :P):
Muszę Wam powiedzieć, że dzisiaj po raz kolejny usłyszałam wiele miłych słów na temat mojej utraty wagi (97/82) Bardzo lubię, gdy jestem proszona o opowiadanie o tym jak to zrobiłam. Chętnie poprowadziłabym jakieś zajęcia na wychowaniu fizycznym, hmmm chyba jest to do zrobienia. W grupie raźniej. Jednak na razie muszę zająć się poprawą własnej kondycji.